Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Fotografii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Fotografii. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 października 2021

Spotkanie z Maciejem i jeden z owoców naszej dyskusji.

  • Fotografowanie to autoportretowanie. 
  • Każde zdjęcie, które jest twoim zdjęciem, jest zdjęciem ciebie. 
  • Cokolwiek fotografujesz, zawsze fotografujesz siebie. 
  • Twoja fotografia jest twoim lustrem. 
  • Prezentując swoje zdjęcia nigdy nie pokazujesz świata. Zawsze obnażasz siebie. 
  • Z aparatem fotograficznym w akcji. Jesteś nagim mieszkańcem Planety Ziemia. 

Nadal zastanawiam się nad tym, co o fotografowaniu mówi mi film „Powiększenie”.

[Notatka z 2018.01.29]



środa, 7 lipca 2021

Spotkania z Mariuszem, czyli o uelastycznianiu procesu fotografowania.

Mariusz reprezentuje kreatywne i bardzo swobodne podejście do aparatu, obiektywów i zarejestrowanego materiału. Tworzy i przekształca, zdjęcia i aparat. Z jednej strony w klasycznym, warsztatowym traktowaniu fotografii, zarazem bardzo lekko przechodzi w świat post-zdjęcia. Ta śmiałość przenikania, oddaje szerokie pole do twórczych eksperymentów. Efektem jest zestawianie różnych historii, które o czymś ciekawym nam mówią.

Zapraszam do Galerii Mariusza => https://helios.flog.pl

[Notatka z 2018.02.08]



środa, 7 kwietnia 2021

Spotkanie z Maciejem i wspólna sesja fotograficzna.

Podjęliśmy trud zrozumienia i zdefiniowania procesu fotografowania. Nasza rozmowa, potwierdziła i ożywiła moje intuicje, dotyczące foto-fenomenu. Niesamowite, jak fotografowanie stymuluje myślenie, wpływa na percepcję, porusza emocje.

Po spotkaniu, pozostałem z refleksją, iż definicja fotografowania jest nieuchwytna. Zdefiniować, domknąć, zamknąć. Przyznaje się do tego zaborczego pragnienia. Do potrzeby zrozumienia w pełni. Nie będę jednak odpuszczać. Zbyt wiele dobrego dzieje się podczas tej szamotaniny. Dalej pracować okiem i myślą. Docierać do rdzenia światła i oświecenia.

Podczas naszego spotkania doświadczyliśmy także kilku sytuacji granicznych.

Całkowicie spontanicznie, wywołaliśmy skupienie mojego fotoaparatu. Doszło do interakcji (hipnozy?), w sprzężeniu dwóch, zupełnie różnych technologii.

W trakcie fotografowania architektury zderzyłem się ze ścianą jej instytucji. Konsternacja i wyrastająca na jej gruncie świadomość. Granica jednocześnie istnieje i nie istnieje. Dowiesz się, gdy spotkasz się z jej strażnikiem.

Próbowaliśmy również uzgodnić, kto jest hipsterem. Cień podejrzenia padł na mnie, ponieważ mam jabłuszko, ograniczające moje potencjalne możliwości. Ja jednak nadal nie wiem kim właściwie są hipsterzy i jak odróżnić ich od Talibów.

[Notatka z 2018.01.28]








czwartek, 7 stycznia 2021

Spotkanie z Tomkiem i wspólna sesja fotograficzna.

Mój pierwszy, realny kontakt z profesjonalnymi lustrzankami, miał miejsce w styczniu 2018. To było spotkanie z doświadczonym fotografem, który zaoferował mi możliwość przetestowania swoich aparatów. Poczułem wówczas ciężar gatunkowy aparatu oraz obiektywu. Zdałem sobie sprawę z drzemiących w nich możliwości. Nieskończoność i nieprzewidywalność w zasięgu ręki. Pozwoliłem sobie na spontaniczność i lekkość w fotografowaniu. Dziękuję Tomku!

Nasze spotkanie, to także rozmowa. Zbliżenie horyzontów, skupienie myśli i wyostrzenie w obszarach, w których się różnimy. Fotografia, fotografika, czy grafika oparta na fotografii? No i jeszcze ten specyficzny kontekst sytuacyjny i równoległe spotkanie z innymi pasjonatami odlotów :-)

Zapraszam do Galerii Tomka => https://schwarz.flog.pl

[Notatka z 2018.01.07]





poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Człowiek tworzy obraz, na obraz i podobieństwo swoje.

Oko, camera obscura, soczewki, źrenica, przysłona.
Mechanizm akomodacji oka, mechanizm wyostrzania obrazu.
Siatkówka, światłoczułość, matryca, fotoreceptory.
Pręciki, czopki, smart-elektronika z dwiema matrycami.

Ludzkie ciało rejestruje i przetwarza mapy wspomnień,
redukując rzeczywistość do subiektywnej historii,
o niekończącym się pościgu za białym króliczkiem.

Aparat fotograficzny zatrzymuje czas i przestrzeń,
odzwierciedlając to co już nie istnieje. Czy istniało?
Zdjęcie to obraz świata zredukowanego do metafory.

Oderwani od pierwotnej materii. Ożywieni. W procesie permanentnej transgresji.
Przenikający tkankę świata i wchłaniający świat do wnętrza własnego ciała.

Czy ona w ogóle istnieje? Ta droga, którą idę.
Ghost ta droga doga, ja ta sto i jedna noga.

Kolejna odnoga. Trwoga. Śmierć i dla Boga Pstryk!

[Notatka z 2018.01.22]



niedziela, 6 października 2019

Fotografowanie wyzwala mnie do przekraczania granicy, która istnieje pomiędzy mną, a rzeczywistością.

Patrząc przez obiektyw, zaczynam wchodzić w realny świat. Dalej, dalej i co jeszcze jest dalej? Fotografowanie wytrąca moją egzystencję z pasywności. Pstryk! I przez obiektyw opuszczam swój stały punkt widzenia. Kadr, za kadrem, miga krok, za krokiem. Świat zaczyna się wyłaniać, otwierać, odsłaniać, rozbierać.

Kto tu kogo uwodzi? Czy ja robiąc zdjęcia, uwodzę realny świat łapiąc go w pułapkę kadru? Czy też, to świat uwodzi mnie i utrwala moją tożsamość w wykadrowanej pamięci? Istnieje tu szczególna gra, pomiędzy czasem zatrzymywanym w absolutnym bezruchu, a trwaniem, które dopiero w procesie fotografowania, staje się ruchem.

[Notatka z 2018.01.06]

niedziela, 26 maja 2019

Fotografia przemawia własnym językiem.

Pojawia się zatem pytanie, czy przy jej odsłonie potrzebny jest tłumacz? I szerzej, czy fotografie potrzebują {narośli}_{przyrostu}, w postaci żyjących swoim życiem, opowieści o fotografowaniu?

Na wstępie przekazuje zatem słowo przestrogi. Pamiętaj, że jeśli zapragniesz opowiedzieć cokolwiek, o procesie fotografowania, możesz spotkać się z następującą reakcją:

„Przestań pjepszyć trzy po trzy!”

[Notatka z 2018.01.01]