Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medytacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medytacje. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lutego 2025

Metafizyka Kultury Fizycznej

Generalnie nie dzielę się w mediach społecznościowych informacjami o mojej aktywności fizycznej. Nie pokazuję liczników prędkości światła, Geigera czy innego Arnolda Etcetera. Ale jednak…

Wszyscy tworzymy indywidualne rytuały. Ja również mam swoje. W grudniu całkowicie odstawiam wszelką aktywność fizyczną. To czas na inne sprawy. Początkiem stycznia automatycznie odpalam wrotki. Niewiele ma to jednak wspólnego z typowymi postanowieniami noworocznymi. W moim przypadku to powrót do tradycyjnej, rutynowej wręcz jak higieniczne zabiegi aktywności.

Ostatnio przydarzyło mi się jednak coś wyjątkowego, czym chciałem się podzielić. Biegacze znają pewien proces, który pojawia się już po przebiegnięciu kilku kilometrów. Chodzi o specyficzny trans w jaki wpada ciało i umysł. Dobrze dobrana muzyka, może to doświadczenie jeszcze bardziej wzmocnić. W tym stanie wzrasta poczucie kontaktu z głęboko-wewnętrznym Ja. Pojawiają się ciekawe uczucia i myśli, czasem są to bardzo rozbudowane ciągi skojarzeniowe. Zazwyczaj lądują one gdzieś w (nie)pamięci. Wyjątkowo zostają utrwalone w postaci tekstu jak tutaj…

W trakcie wybiegu poczułem nagle proces mojego całego dotychczasowego doświadczenia biegania. Dosłownie odczułem jak w jednym strumieniu płyną moje wszystkie dotychczasowe biegi. W jednej chwili biegłem każdym z nich. Od pierwszego do ostatniego. Gdy już wylądowałem wyraźnie dotarło do mnie, dlaczego w kontekście aktywności fizycznej mówimy o kulturze fizycznej. Ponieważ w sporcie również odnajdziemy metafizykę.



piątek, 18 października 2019

Czym jest Proto-Urbex | Rzeka

Jak w przypadku przenicowywania tkanki miejskiej, badanie tajemnic rzeki, odsłania przed nami miejsca, w których zwyczajna #Eksploracja, zaczyna nabierać cech, właściwie rozumianej Eksploracji Miejskiej. Chociaż nie jest to jeszcze klasyczny #Urbex, sytuacja jest już wystarczająco niecodzienna i staje się momentem zwrotnym.

Takie graniczne obszary Warty uwagi nazywam Proto-Urbex.

Fenomen ten ciągnie dalej i dalej, rzucając wyzwanie samo-zgłębienia. Inaczej niż z Urbexem, gdzie wiemy, że „nie wolno”, w przypadku Proto-Urbexu nie wiemy, czy ktoś lub coś stoi na straży danej przystani. Proto-Urbex jest tam, gdzie pojawia się sygnał wczesnego ostrzegania, idący za nim wewnętrzny opór i konieczność dokonania wyboru. Prowadzi ścieżką introspekcji. Odsłania płynące w nas motywacje i wskazuje nurt naszej tożsamości. Już doświadczony, uświadomi nam także, czy stał się portem do tradycyjnego Urbexu.

Proto-Urbex nie ma jednak wyraźnie określonych współrzędnych. Pozostaje indywidualną sprawą, które obszary nasączanej gąbki, definiować będą momenty przełomowe. Przykłady miejsc w przestrzeni Warty, które określam mianem Proto-Urbex można znależć tutaj > Proto-Urbex


wtorek, 16 lipca 2019

Czym jest Proto-Urbex | Miasto

W procesie za-poznawania tkanki miejskiej, całkiem naturalnie trafiamy w miejsca, w których zwyczajna #Eksploracja, zaczyna nabierać cech, właściwie rozumianej Eksploracji Miejskiej. Chociaż nie jest to jeszcze klasyczny #Urbex, sytuacja jest już wystarczająco niecodzienna i staje się momentem zwrotnym.

Takie obszary graniczne nazywam Proto-Urbex.

Fenomen ten ciągnie dalej, głębiej i rzuca wyzwanie samo-za-poznania. Inaczej niż z Urbexem, gdzie wiemy, że „nie wolno”, w przypadku Proto-Urbexu nie wiemy, czy ktoś lub coś stoi na straży danego miejsca. Proto-Urbex jest tam, gdzie pojawia się sygnał wczesnego ostrzegania, idący za nim wewnętrzny opór i konieczność dokonania wyboru. Prowadzi ścieżką introspekcji. Odsłania wiodące nas motywacje i wskazuje detale naszej tożsamości. Już doświadczony, uświadomi nam także, czy stał się portalem do tradycyjnego Urbexu.

Proto-Urbex nie ma jednak wyraźnie określonych współrzędnych. Pozostaje indywidualną sprawą, które obszary penetrowanej tkanki, definiować będą momenty przełomowe. Przykłady miejsc w przestrzeni miasta Poznania, które określam tym mianem można znaleźć tutaj > Proto-Urbex


piątek, 5 lipca 2019

Czym jest Metro w Moskwie?

Podziemnym muzeum socrealizmu, czy wysoce funkcjonalną machiną transportu? Ironicznym uśmiechem historii, czy wyrazem szacunku dla socjalistycznego mitu? Eksplozją milczących tłumów, czy podróżą przecinającą tkankę czasu?

Moskiewskie Metro to labirynt, który oczarowuje, uwodzi. Wciąga w kolejne stacje, stacje za stacjami, bez końca. Pozostawia uczucie nienasycenia, rozbudza sentymentalną stronę ducha.

Zapach zatrzymanego czasu. Przestrzeń wydarta ziemi, poddana rozświetlającej przemocy. Eksplozja dekoracyjności w medium komunikacji.

Człowiek-Maszyna-Mit.

Московский метрополитен [2017.11.21-23]

piątek, 24 maja 2019

Cmentarzysko z kregami kamiennymi w Grzybnicy [Lato 2006 i 2015]

Odwiedziłem to miejsce dwukrotnie. W 2006 oraz w 2015 roku. Pierwsza wizyta w „Kamiennych Kręgach” w Grzybnicy, była wielkim odkryciem. Stała się także portalem do poważnych zmian w życiu. Transformacja w systemie wartości? Właśnie tak mogę opisać to, co się wtedy za-działo.

Jakie jest rzeczywiste znaczenie tego miejsca z kamiennymi kręgami, kurhanami i grobowcami? Wielokrotnie próbowałem to zdefiniować, ponieważ to miejsce autentycznie wywiera ogromne wrażenie. Bezskuteczna jest jednak próba precyzyjnego, czy też racjonalnego ujęcia tego fenomenu.

Teraz dochodzę do wniosku, iż miejsce to zostało stworzone jako wydzielona przestrzeń do stymulacji wyobraźni. Oddziaływanie to ma charakter długofalowy i najprawdopodobniej nie zawsze jest uświadomione. Jeśli jest, to przychodzi jako odroczona refleksja, wskazująca na źródło zmian już doświadczonych.

Na poziomie bezpośredniego odczuwania, Cmentarzysko w Grzybnicy oferuje jeszcze coś Istotnego. Chodzi o całkiem świadome uczucie, jakie pojawia się podczas wchodzenia w obszar kręgów, kurhanów i grobowców. Jest to autentyczne doświadczenie Świętości.

Kamienie przemawiają językiem Nie-My. Panuje tu kompletna cisza ale jednocześnie wyraźnie słychać szum. Język-Szum. Modulacja, demodulacja i zakłócenia. Kamień mówi i rzuca wyzwanie. Zaprasza i wymaga przypomnienia (Sobie-Własnego) języka starego języka. U-Czucia-Słowa, które odebrałem: To-Powitanie-Dar-Bezpieczeństwa-Dobro-Przejścia-Przemiany-Stop-Smutek-Powrót.



















wtorek, 14 maja 2019

Friedrich Wilhelm Nietzsche

Wszystko, czego nauczyłem się z jego książek mogę streścić w jednym zdaniu: "Należy chronić silnych przed słabymi".

niedziela, 12 maja 2019

Keine Grenzen

28 sierpnia 2017 roku wybrałem się z rodziną do Berlina. Jeden dzień, to wydaje się zbyt mało aby wyjść naprzeciw temu miastu i aby móc pogodzić, różnorodne oczekiwania wszystkich uczestników podróży. A jednak, jak wiele może zmienić, jednodniowy wyjazd za granicę. Niesamowite, jaki wpływ na postrzeganie rzeczywistości ma wyjazd do obcego kraju. 

Wejście w przestrzeń odmiennej kultury ustawia świadomość w stanie specyficznego napięcia. Przekroczenie Granicy, której już nie ma. Przejście przez Bramę, o której istnieniu nic nie wiemy.

Z tej podróży wróciłem odmieniony. Wyjazd do Berlina, uruchomił we mnie proces zainteresowania miejską tkanką. 9 września 2017 porwał mnie nurt poznańskiej Warty. Nagle zacząłem robić zdjęcia telefonem komórkowym. Wielką falą powróciło wiele wspomnień z dzieciństwa spędzanego nad rzeką Poznania. Wspomnień z procesu, który dawno temu, dał mi doświadczenie eksploracji. Cofnąłem się do czasu i emocji, kiedy w wieku 10 - 12 lat, pierwszy raz odkrywałem brzegi Warty. 

Mur upadł wraz z jednym wyjazdem za granicę i uświadomieniem sobie, iż granic nie ma. Powrót do przeszłości. Antycypacja przyszłości. Wejście w estetyczne postrzeganie teraźniejszości.


poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Każda strata zwiększa szansę przetrwania.

Podstawową motywacją do założenia bloga, była zaskakująca mnie decyzja Google, o zamknięciu serwisu Google Plus. Przez ponad rok, budowałem tam swoje konto, oparte głównie na fotograficznej galerii. Intencjonalnie wybrałem właśnie Google+, zamiast np FaceBook'a, przełamując w końcu, swój wieloletni opór, przed wejściem w przestrzeń mediów społecznościowych.

Nagle "pstryk", Google wyłącza Plusa!

Specyficzny charakter G+ bardzo mi odpowiadał, poczułem zatem autentyczną złość, jak dziecko, któremu ktoś odbiera ulubioną zabawkę. Sytuacja ta uświadomiła mi również, jak trudno buduje się swoją cyfrową tożsamość i jednocześnie, jak łatwo jest ją utracić.

Nagle "pstryk", Google wyłącza Ciebie!

Mój instynkt przetrwania zaowocował strategią dywersyfikacji. Podjąłem decyzje o rozproszeniu moich treści i odpaleniu ich, w osobnych mediach, blogach, galeriach, zamiast ładowania wszystkiego na jedno konto. Nie daje to pełnej gwarancji przetrwania, zwłaszcza jeśli bez dodatkowych opłat, lokujesz swoje zasoby. Rozproszenie danych i zwielokrotnienie kanałów docierania, zwiększa jadnak prawdopodobieństwo przeżycia na dłuższym dystansie.

Mówi się, iż w Internecie nic nie ginie. Cokolwiek wrzucisz, na zawsze już pozostaje. No cóż, możliwe, że tak jest, ja jednak doświadczyłem czegoś dokładnie przeciwnego i wiem, iż doświadczenie to jest bardzo realne.