Podziemnym muzeum socrealizmu, czy wysoce funkcjonalną machiną transportu? Ironicznym uśmiechem historii, czy wyrazem szacunku dla socjalistycznego mitu? Eksplozją milczących tłumów, czy podróżą przecinającą tkankę czasu?
Moskiewskie Metro to labirynt, który oczarowuje, uwodzi. Wciąga w kolejne stacje, stacje za stacjami, bez końca. Pozostawia uczucie nienasycenia, rozbudza sentymentalną stronę ducha.
Zapach zatrzymanego czasu. Przestrzeń wydarta ziemi, poddana rozświetlającej przemocy. Eksplozja dekoracyjności w medium komunikacji.
Człowiek-Maszyna-Mit.
Московский метрополитен [2017.11.21-23]
Witaj na moim Blogu Głównym. Scalam tutaj wszystkie poruszające mnie wątki. Funkcjonujące niezależnie na moich stronach i blogach tematycznych.
piątek, 5 lipca 2019
wtorek, 25 czerwca 2019
Cindy Vasko Photography
Stairway to the chapel in an abandoned prison. #urbex #urban_exploration #maximum_security #abandoned_photography #historical_building #penitentiary #prison #forgotten_buildings #abandoned_places pic.twitter.com/OleSFUf15Y— Cindy Vasko Photography (@Cindy_Vasko) 31 maja 2019
niedziela, 23 czerwca 2019
sobota, 1 czerwca 2019
„Religia gnozy” Hansa Jonasa, czyli gnostycyzm dla agnostyka.
To co najciekawsze znalazłem na samym końcu. W ostatnim rozdziale swojej książki, Hans Jonas dokonuje porównania zasadniczych perspektyw starożytnego gnostycyzmu, z refleksjami XX-wiecznego egzystencjalizmu.
Jak wiele łączy gnostycyzm i egzystencjalizm?
Wrzucenie w świat, osamotnienie, trwoga, bycie ku śmierci. Totalna obcość otaczającej nas rzeczywistości i całkowita nieobecność Boga. Odwieczne milczenie wszechświata i nieustający krzyk samoświadomości. Lęk jako podstawowa reakcja na samo istnienie.
Radykalny dualizm. Boga i świata. Człowieka i świata. Nihilizm i potencjał wolności absolutnej. Wiedza (gnoza) o tym, czym jest egzystencja autentyczna. Do dyspozycji wszystko i nic zarazem.
Kto i kiedy odpowie na najważniejsze pytanie filozofii „Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?”.
czwartek, 30 maja 2019
środa, 29 maja 2019
poniedziałek, 27 maja 2019
niedziela, 26 maja 2019
Fotografia przemawia własnym językiem.
Pojawia się zatem pytanie, czy przy jej odsłonie potrzebny jest tłumacz? I szerzej, czy fotografie potrzebują {narośli}_{przyrostu}, w postaci żyjących swoim życiem, opowieści o fotografowaniu?
Na wstępie przekazuje zatem słowo przestrogi. Pamiętaj, że jeśli zapragniesz opowiedzieć cokolwiek, o procesie fotografowania, możesz spotkać się z następującą reakcją:
„Przestań pjepszyć trzy po trzy!”
[Notatka z 2018.01.01]
Na wstępie przekazuje zatem słowo przestrogi. Pamiętaj, że jeśli zapragniesz opowiedzieć cokolwiek, o procesie fotografowania, możesz spotkać się z następującą reakcją:
„Przestań pjepszyć trzy po trzy!”
[Notatka z 2018.01.01]
sobota, 25 maja 2019
piątek, 24 maja 2019
Cmentarzysko z kregami kamiennymi w Grzybnicy [Lato 2006 i 2015]
Odwiedziłem to miejsce dwukrotnie. W 2006 oraz w 2015 roku. Pierwsza wizyta w „Kamiennych Kręgach” w Grzybnicy, była wielkim odkryciem. Stała się także portalem do poważnych zmian w życiu. Transformacja w systemie wartości? Właśnie tak mogę opisać to, co się wtedy za-działo.
Jakie jest rzeczywiste znaczenie tego miejsca z kamiennymi kręgami, kurhanami i grobowcami? Wielokrotnie próbowałem to zdefiniować, ponieważ to miejsce autentycznie wywiera ogromne wrażenie. Bezskuteczna jest jednak próba precyzyjnego, czy też racjonalnego ujęcia tego fenomenu.
Teraz dochodzę do wniosku, iż miejsce to zostało stworzone jako wydzielona przestrzeń do stymulacji wyobraźni. Oddziaływanie to ma charakter długofalowy i najprawdopodobniej nie zawsze jest uświadomione. Jeśli jest, to przychodzi jako odroczona refleksja, wskazująca na źródło zmian już doświadczonych.
Na poziomie bezpośredniego odczuwania, Cmentarzysko w Grzybnicy oferuje jeszcze coś Istotnego. Chodzi o całkiem świadome uczucie, jakie pojawia się podczas wchodzenia w obszar kręgów, kurhanów i grobowców. Jest to autentyczne doświadczenie Świętości.
Kamienie przemawiają językiem Nie-My. Panuje tu kompletna cisza ale jednocześnie wyraźnie słychać szum. Język-Szum. Modulacja, demodulacja i zakłócenia. Kamień mówi i rzuca wyzwanie. Zaprasza i wymaga przypomnienia (Sobie-Własnego) języka starego języka. U-Czucia-Słowa, które odebrałem: To-Powitanie-Dar-Bezpieczeństwa-Dobro-Przejścia-Przemiany-Stop-Smutek-Powrót.
Jakie jest rzeczywiste znaczenie tego miejsca z kamiennymi kręgami, kurhanami i grobowcami? Wielokrotnie próbowałem to zdefiniować, ponieważ to miejsce autentycznie wywiera ogromne wrażenie. Bezskuteczna jest jednak próba precyzyjnego, czy też racjonalnego ujęcia tego fenomenu.
Teraz dochodzę do wniosku, iż miejsce to zostało stworzone jako wydzielona przestrzeń do stymulacji wyobraźni. Oddziaływanie to ma charakter długofalowy i najprawdopodobniej nie zawsze jest uświadomione. Jeśli jest, to przychodzi jako odroczona refleksja, wskazująca na źródło zmian już doświadczonych.
Na poziomie bezpośredniego odczuwania, Cmentarzysko w Grzybnicy oferuje jeszcze coś Istotnego. Chodzi o całkiem świadome uczucie, jakie pojawia się podczas wchodzenia w obszar kręgów, kurhanów i grobowców. Jest to autentyczne doświadczenie Świętości.
Kamienie przemawiają językiem Nie-My. Panuje tu kompletna cisza ale jednocześnie wyraźnie słychać szum. Język-Szum. Modulacja, demodulacja i zakłócenia. Kamień mówi i rzuca wyzwanie. Zaprasza i wymaga przypomnienia (Sobie-Własnego) języka starego języka. U-Czucia-Słowa, które odebrałem: To-Powitanie-Dar-Bezpieczeństwa-Dobro-Przejścia-Przemiany-Stop-Smutek-Powrót.

czwartek, 23 maja 2019
wtorek, 14 maja 2019
Friedrich Wilhelm Nietzsche
Wszystko, czego nauczyłem się z jego książek mogę streścić w jednym zdaniu: "Należy chronić silnych przed słabymi".
Subskrybuj:
Posty (Atom)























